Będę kochać póki żyję

#film   #kino   #miłość   #uczucia   #życie  


12 czerwca, 2018
Udostępnij

Mam totalną obsesję na punkcie jednego filmu, a w zasadzie musicalu. Opowiada on o wszystkim co w życiu najważniejsze. Miłości, muzyce i problemach. Wszystko to łączy się w całość, więc śmiało można powiedzieć, że dotyczy on życia. I chociaż czułam, że nie znajdzie on swojego odpowiednika w polskim kinie to miałam wielką nadzieję, że kiedyś doczekam się premiery, na którą będę czekała równie mocno. I wiecie co? Właściwie to się doczekałam!

Nie zliczę ile razy widziałam ten trailer i ile razy mówiłam mojej drugiej połówce, że musimy się wybrać na to do kina. I chociaż on nie powielał mojego entuzjazmu, mając z tyłu głowy, że to polski fim to tym mocniej wzbudzało to moją ekscytację. Przecież mając taki trailer – film nie może okazać się słaby! Nie zniechęciły mnie pozytywne opinie i nagroda zdobyta za granicą (nie wiem, czy też tak macie, że filmy zbyt mocno wychwalane, zazwyczaj nie są tego godne w rzeczwistości), więc nie mogąc się doczekać ruszyliśmy do kina! Jak było?

Inaczej. Kino czarno – białe, klimatyczne, nawiązujące do przeszłości. Została pokazana miłość w trudnych czasach, czyli tematyka dość mocno doceniana przez odbiorców. Piękna muzyka, czysta barwa głosu, akcenty w postaci dodatków i normalnych dialogów (a myśleliście, że kiedyś ludzie nie przeklinali)? Całość poruszająca i wciągająca w miłosny taniec tych dwojga artystów.

Nieco idealistyczna wizja miłości. Druga połowa w postaci ojca, mentora i przyjaciela. Młodość zmieszana z dojrzałością, miłość z pasją. Zbyt mocne uczucia połączone z zagubieniem. Talent w parze z prawdą. Naprawdę dobre aktorstwo, ciekawy scenariusz i efektowne ujęcie tematu. Ona – szalona, młoda z temperamentem, on – rozważny, dojrzały i zaangażowany w każdym aspekcie. Oboje zakochani w sobie do końca świata, walczący o swoją obecność obok drugiej połowy. Ambicje, marzenia i kariera doprawiona prawdziwym uczuciem. Do mnie zdecydowanie przemawia i choć oceniam na 7/10 i 3 punkty traci do mojego faworyta to uważam, że jak na polskie realia – całość jest ujęta bardzo poprawnie. Pokazane jest wszystko to, co się dzieje w związku  – miłość, szaleństwo, ale i momenty grozy i niezrozumienia. Nie pokazali świata doskonałego, ale idealnego w swoich niedoskonałościach. Walkę przeplataną pożądaniem, błędy, które można wybaczyć i przywiązanie, bez którego nie da się funkcjonować.

Nawet to spojrzenie Kota łączy mi się w całość z Goslingiem. Polecam porównać samemu! 😉

(Visited 76 times, 1 visits today)