Z cyklu – „Problemy współczesnego świata”

#europoseł   #kobiety   #polityka   #prawo   #problemy   #problemy XXI w  


15 marca, 2017
Udostępnij

W ciągu zaledwie kilku dni przeczytałam – nie kłamiąc – około dwudziestu artykułów, wysłuchałam i zobaczyłam dwa razy więcej materiałów w radiu i telewizji poświęconym absurdalnej wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego, podczas marcowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.

(Dla tych, którzy nie orientują się w temacie. Europoseł został ukarany sankcjami za użycie obraźliwych słów skierowanych w stronę kobiet. Jego zdaniem płeć piękna powinna zarabiać mniej, ponieważ jest słabsza i mniej inteligentna).

Zgodzę się, słowa były absurdalne i wypowiedziane trochę na wyrost. Jestem w stanie dostrzec fakt, że w dzisiejszych czasach, kobieta czasem okazuje się być tą silniejszą od współczesnego „mężczyzny”. I jest to niesprawiedliwe, aby ta nie była traktowana na równi z płcią przeciwną.

Jednak nie o tym chciałam…

Zapytam:

1. Kogo zabolały te słowa?

2. O kim jest teraz głośno?

3. Czy Parlament przejął się w ogóle słowami Janusza Korwin-Mikkego?

4. I ostatnie. Czy kobietom na świecie zagraża jakiekolwiek obalenie ich praw za sprawą wspomnianej, idiotycznej wypowiedzi?

Odpowiem:

Ad. 1. Zabolało feministki, kobiety, które nie mają poczucia własnej wartości oraz wszystkich tych, którzy zawodowo zajmują się protestami.

Ad. 2. Głośno jest o Januszu Korwin-Mikke.

Ad. 3. Nie, Parlament ma te słowa w du**e. Sankcje wydał tylko dlatego, że w obecnych czasach tak wypada. Wolność słowa obowiązuje wyłącznie, gdy mówi się o kimś w sposób miły. Nie można obrażać.. tym bardziej kobiet.

Ad. 4. Nie. Kobiety nadal będą miały te same prawa jakie posiadają mężczyźni, a nawet z biegiem czasu znacznie więcej.

Wiem, że wszystkie media są obecnie w kryzysie i podają społeczeństwu te informacje, które wydają się ciekawe tylko IM, oraz tej części populacji, którą boli kolokwialnie pisząc „dupa”. Ale świat składa się ze znacznie większych problemów, na które warto zwrócić uwagę, niż paplanina europosła, do którego wiele osób nie ma szacunku.

Osobiście, należę do tych, którzy biorą sobie do serca wszystko. Jednak nigdy nie biorę pod uwagę słów swojego wroga, nieprzyjaciela oraz osoby, do której nie mam szacunku (a takich osób jest bardzo mało!). W takim razie dlaczego tak wielu nie przepadających za owym politykiem, wzięło całą wypowiedź do swojego serca?

Wystarczy przymrużyć oko i zająć się sprawami naprawdę ważnymi. Przykładowo, podziel się kanapką z bezdomnym. 🙂