Dziś wypada, kiedyś nie

#ewolucja   #kobieta   #mężczyzna   #pokolenie   #XXI wiek   #związki  


15 listopada, 2016
Udostępnij

Pewnej nocy, w trakcie imprezy… (nieważne jakiej), doszło do dialogu pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Temat dotyczył związku.

On: Moja dziewczyna, to kobieta idealna. Jest tak bezkonfliktowa, nie ma problemów z niczym! Chcę iść na piwo z kumplami – Ona proponuje, że nas podrzuci samochodem. Chce mieć dzień dla siebie? Pozostawiam ją samą z własnymi myślami.

Ona: Zazdroszczę..

To, że większość mężczyzn myśli w prosty/nieskomplikowany sposób, wiem od dawna. Moimi najlepszymi informatorami są wszyscy, których znam. Każdy z nich chętnie opowiada mi o sobie, a ja wyciągam wnioski. Studiujemy swoje zachowania od stu lat i ciągle dowiadujemy się o sobie czegoś nowego.

Tym samym ewoluujemy.

Kiedyś nie do pomyślenia było, by kobieta przejęła inicjatywę. Moja mama i babcia czekały na pierwszy pocałunek z utęsknieniem. I mimo, że same pewnie rzuciłyby się mężczyźnie na szyję – NIE WYPADAŁO!

Dziś „młoda łania” bierze sprawy w swoje ręce – dosłownie.

Zastanawia jedynie fakt, skąd bierze się u nas – kobiet, tak wiele kompleksów, skoro robiąc pierwszy krok wydawać by się mogło, że jesteśmy zadowolone ze swojego ciała. (Chyba często pomaga (szkodzi) nam alkohol. Dodaje odwagi, a bez niego jesteśmy mało atrakcyjni i spokojni. Wystarczy spojrzeć na zachowania swojego najbliższego otoczenia. W jaki sposób zachowują się nasi przyjaciele (i my sami) na początku imprezy, a jak w połowie.

Wracając…

Jeśli, któryś ze znanych mi mężczyzn wybierze sobie partnerkę na krótki, bądź dłuższy okres czasu, chce ją tylko dlatego, że mu się podoba i zainteresowała go swoim stylem bycia. Proste. A my? Wydziwiamy, nakładamy tony makijażu i wydajemy miliony na stylistkę, bo mamy zakodowane gdzieś z tyłu głowy, że jednak musimy walczyć o to, by mu się spodobać.

Nie.

Gdybyśmy się mężczyźnie nie spodobali, na pewno by do nas nie podszedł (edit: nie napisał -,-).

black-and-white-boy-cozy-cute-favim-com-3199559

I to nie kobieta ma latać za facetem, tylko on za nią. No chyba, że któraś z Was czytelniczek jest zawziętą feministką. Ale z drugiej strony po co feministce facet, skoro ze wszystkim da sobie radę sama. Nawet wybuduje sobie dom, bez usługi ekipy budowlanej. Udajmy, ze tego wątku nie było.

Nie będę oszukiwać, że nie patrzymy na wygląd. I nie oszukujcie również siebie.