Jutro możesz umrzeć

#marzenia   #motywacja   #z dnia na dzień   #życie  


31 stycznia, 2017
Udostępnij

Usłyszałam i trafiło mnie w serce.

„Korzystajcie z życia. Jeśli macie ochotę pojechać na Bali, to to zróbcie! Nie myślcie o konsekwencjach, bo możecie nie dożyć jutra! Musicie wykorzystać każdą sekundę”

K. Zalewski

Moją pierwszą, ani nawet późniejszą myślą NIE BYŁO – jasssne, łatwo mu mówić, jak się ma hajs to wszystko można.

Przecież w podróż dookoła świata można pojechać bez grosza przy duszy i udowadniał to już nie jeden człowiek na tej ziemi. Nawet moje znajome pokazały „światu”, swojej grupie znajomych na fb, że można jechać za granicę autostopem. Można spać w namiocie, gotować sobie samemu w lesie i nie trzeba mieć grubej forsy w portfelu. Najważniejsza jest chęć i silna wola. Jeśli naprawdę czegoś chcemy, to możemy wszystko.

Wystarczy spojrzeć na nas samych, w jaki sposób zachowujemy się na co dzień. Niby nie mamy czasu, ale wystarczy telefon najlepszej koleżanki – chodź na miasto. My wykonujemy wszystkie obowiązki (które miały nam zająć pięć godzin), w pół godziny.

przygoda

W ostatnim czasie, ktoś powiedział mi jeszcze coś.

„Po co myślisz o jutrze? Po co się stresujesz, że masz wstać rano? Ja nigdy o tym nie myślę, jeśli coś daje mi przyjemność w danym momencie i czuję się szczęśliwym człowiekiem, to dlaczego mam się stresować tym co będzie za parę godzin?”

Nikt Wam znany.

Rozsądna osoba powie – musisz myśleć o przyszłości, bo jeśli nie będziesz, to obudzisz się z niczym i będziesz sam!

A ja nie chcę obudzić się z ręką w nocniku. Nie znam swojej przyszłości, więc dlaczego mam się nią zadręczać?

Zauważyłam u nas dziwną zależność. Żyjemy przeszłością i przyszłością. Zawsze! A dlaczego nie pomyśleć o tym co dzieje się teraz? Przecież tworząc przyszłość, musimy żyć teraźniejszością.

A przeszłość?

Hmm..

Naprawdę chcemy zamartwiać się swoimi nieudanymi związkami, niezdanymi egzaminami i zdaniami, które wypowiedzieliśmy chcący bądź nie?

Jedyne co powinniśmy wspominać z przeszłości, to wspaniale spędzone chwile. I nigdy niczego nie żałujmy, bo nawet jeśli coś było totalną klapą, ale sprawiło, że na naszej twarzy pojawił się uśmiech choć na sekundę, to przecież byliśmy szczęśliwi przez tę sekundę.

Nie znam Waszych marzeń, ale pomyślcie o nich teraz, bo jutro może Was już nie być.

I nie zrozumcie mnie źle, bo nie życzę Wam szybkiej śmierci.