Kobieta potrafi

#film   #kobieta   #marzenia   #recenzja   #siła   #społeczeństwo  


9 marca, 2017
Udostępnij

Czasy dyskryminacji w zasadzie nie minęły nigdy. Kochamy udowadniać światu, że jesteśmy lepsi od innych. Mniej istotne jest to, na jakiej płaszczyźnie – zawodowej czy prywatnej. Ważne, żeby piłka była po naszej stronie, a wynik korzystny tylko dla jednej ze stron.

Lubimy szybkie podania i proste reguły. Biegamy za rzeczami, które nie mają sensu, a biernie czekamy na dobre ruchy. Staramy się wejść w mecz, jak najlepiej potrafimy, a często się okazuję, że siedzimy ciągle na ławce rezerwowej. Trenujemy wszystko co da się, aby w efekcie wrócić do pierwotnej formy. Chcemy dobrych efektów, a często nie dajemy z siebie 100%. Oczekujemy od zespołu dobrych wyników, podczas gdy my, tylko udajemy, że chcemy powalczyć o wygraną. Ćwiczymy uniki i jesteśmy mistrzami w udawaniu. Kłócimy się o punkty, bo lubimy mieć kontrolę nad przebiegiem wydarzeń. Strofujemy resztę, bo wierzymy w to, że jesteśmy niezastąpieni. Wydaje nam się, że remis jest nierealny. Jesteśmy liderami, aby w końcówce dowiedzieć się, że jednak przegraliśmy. Czy to w ogóle możliwe?

Niby jest tak, że gdy zasady gry są jasne, to i całość przebiega bardziej precyzyjnie. Podobno karma wraca i odbija się od nas z podwójną mocą. To skąd rodzi się przekonanie w ludziach o słabościach innych? Chcemy dopisać sobie kolejny zmysł, czy zrozumieć argument domyśl się? Może to takie ukryte działania na niekorzyść innych? W końcu na mecie powinien być jeden zwycięzca. O sile kobiet piszemy wielokrotnie, bo o ważnych tematach trzeba rozmawiać. Zgodnie uzgodniliśmy, że to one zmienią świat, a wifi w kuchni należy do mężczyzn. Nie należy dyskusji poddawać tego, czy powinny pracować, czy nadawać życiu sens. Robimy wszystko bez większego namysłu i staranności, bo wychodzi nam to bez większej kontroli – takie są prawa fizyki!

Trzy silne i niezależne kobiety. Każda z wieloma talentami i dobrą osobowością. Mają życie, pasję i pracę. Jednak przede wszystkim marzenia, do których dążą każdego dnia. Piękne, jednak bardziej niż urodę cenią sobie intelektualną atrakcyjność. Kto powiedział, że nie dadzą rady?  Mowa oczywiście o trzech Afroamerykankach pracujących dla NASA w tytule, w którym podałam Wam powyżej. Film ten porusza bardzo ważne tematy z punktu widzenia każdej kobiety, ale nie tylko. Porusza problem koloru skóry oraz nierównego traktowania ludzi. Życia w społeczeństwie, które chce potępiać, bez żadnego przyzwolenia. Sprawiać, aby marzenia przestały być warte spełnienia. Pośród wielu trudności, sens jest przepiękny. Warto się starać w każdej dziedzinie życia, po to, aby w rezultacie przeżyć triumf i cieszyć się wygraną – zaraz po kobiecej stronie. Bohaterki w tym filmie walczą o równość w traktowaniu drugiego człowieka i chcą udowodnić wysokie kompetencje w męskim świecie tabelek. W rachunku zysków i strat, to one chcą dyktować warunki. Noszą spódniczki i wysokie obcasy, po to aby przez cały czas dotrzymać życiu kroku. Mają świetną aparycję, jednak i tak bardziej cenią sobie, swoje własne okulary na nosie. Film bardzo delikatnie, ale i dosłownie pokazuje dokonania kobiet w historii świata. Wskazuje na ich obecność w tworzeniu technologii i w walce o swoje własne prawa, czy zdanie.

Nie zamierzam przypominać o tym, że wywalczyłyśmy sobie równouprawnienie i traktowanie na równi z mężczyznami. Nie chcemy przesadzać, ale lubimy sprawować kontrole nad własnym życiem. W wolnych chwilach zajmujemy się przyziemnymi sprawami, aby przez większość czasu robić rzeczy totalnie niesamowite. Doskonale wiemy o tym, że możemy wszystko i nie mamy zamiaru tego ukrywać. Nie mylimy pojęć. Nie walczymy o bycie feministkami na każdym kroku, który pewnie stawiamy w świecie miliona obowiązków. Mamy wysoko głowy, lecz nie na tyle, aby nie widzieć wartości, które wyznajemy. Uwielbiamy realizować cele i dodawać sobie kolejne. Cytując Marie Skłodowską – Curie: Trzeba mieć wytrwałość i wiarę w siebie. Trzeba wierzyć, że człowiek jest do czegoś zdolny i osiągnąć to za wszelką cenę.